Autor Wiadomość
unpredictable
PostWysłany: Śro 14:36, 30 Kwi 2008    Temat postu:

Póki co jest zawieszony między dobrem, a złem. A ja wiem, ja wiem dlaczego jednak będzie zły Very Happy

SPOILER - jeśli chcesz przeczytać najedź myszką:
Cole zabije dwóch niewinnych(nie w następnym odc., ale jeszcze później), bo Phoebe powie mu, że bez względu na to czy jest dobry czy zły nie chce z nim być i nic już do niego nie czuje. Cole stanie się Avatorem - nikt, nawet on sam nie będzie mógł go zniszczyć, bo Avatorzy są niezniszczalni i mają bardzo potężne moce.
Beauty Orchid
PostWysłany: Pon 14:46, 28 Kwi 2008    Temat postu:

Coś w nim na pewno jest dobrego Smile Wszystko się wyjaśni w serialu.
Obito
PostWysłany: Pon 14:33, 28 Kwi 2008    Temat postu:

To że ma demoniczne moce nie znaczy że jest zły.
Beauty Orchid
PostWysłany: Pon 13:44, 28 Kwi 2008    Temat postu:

Cole jest zły. W ostatnim odcinku Paige odebrała mu to zło, ale potem, zeby unicestwic Barbasa musiał przyjąć złe moce na siebie ponownie.
Ja też już wiem jak to się stanie.
Obito
PostWysłany: Pon 13:18, 28 Kwi 2008    Temat postu:

Ja wiem w jaki sposób Cole zostanie unicestwiony, ale nie wiem jak się znów stanie zły...
unpredictable
PostWysłany: Nie 20:26, 27 Kwi 2008    Temat postu:

Ja nie potrafiłam się powstrzymać. A Barbas... zdecydowanie jeden z najsilniejszych demonów... szkoda, że już się nie pojawi XD

P.S. powoli zbliżamy się do unicestwienia Cole'a... ;( a mi to zostały tylko 2 odcinki ;(
Beauty Orchid
PostWysłany: Nie 20:09, 27 Kwi 2008    Temat postu:

Nie wiem... Ale ja się jakoś powstrzymałam... Ten Barbas to naprawdę silny demon...
Seiko
PostWysłany: Nie 19:49, 27 Kwi 2008    Temat postu:

Jak tu się przy takiej scenie nie poryczeć?
unpredictable
PostWysłany: Nie 18:47, 27 Kwi 2008    Temat postu:

Ja też się poryczałam... i za każdym razem kiedy oglądam to ryczę Very Happy
Seiko
PostWysłany: Nie 18:01, 27 Kwi 2008    Temat postu:

6 + bez dwóch zdań. Odcinek świetny, jak Phoebe prawie zabiła Paige, to aż się poryczałam... Dobrze, że byłam sama w domu.
Obito
PostWysłany: Nie 14:26, 27 Kwi 2008    Temat postu:

6+. Świetny odcinek. A Barbas trochę do Tempusa podobny...
A ta scena jak Phoebe uderzyła Milesa...
unpredictable
PostWysłany: Sob 16:22, 26 Kwi 2008    Temat postu:

6, 6, 6, 6 !!!!! Zdecydowanie jeden z najlepszych odcinków w tym sezonie. Barbas... lubię tego demona... potężny był.... tylko Cole'a mi szkoda, bo po raz kolejny został pozbawiony szansy stania się dobrym...
Beauty Orchid
PostWysłany: Sob 15:49, 26 Kwi 2008    Temat postu: Odc. 7: Sympathy For The Demon

Cole desperacko pragnie być dobry. Barbas demon lęków powraca i pragnie zemścić się na siostrach za unicestwienie go kilka lat temu. Chce wykorzystać do tego Colea. Bawi się jego umysłem i wmawia mu, że nigdy nie będzie dobry. Paige obawia się, że nigdy nie będzie tak świetną czarownicą, jaką była Prue. Leo mówi jej, że to nie prawda. Phoebe zaczyna spotykać się z nowym chłopakiem Milesem. Cole zwraca się do sióstr o pomoc. Barbas zaczyna manipulować umysłem sióstr. Wmawia Phoebe, że Cole w ten sposób chce ponownie przeciągnąć ją na złą stronę. Piper wmawia, że Cole chce zaszkodzić jej dziecku. Piper i Phoebe odmawiają udzielenia pomocy. Barbas wmawia Paige, aby pomogła Cole'owi. W ten sposób zrobi dobrą rzecz i udowodni, że jest dobra jak Prue. Paige robi miksturę, która ma odebrać Coleowi jego złe moce. Cole wypija ją, a jego moce przyjmują postać czarnego cienia. Wtedy pojawia się Barbas i absorbuje te moce. Paige i Cole uciekają. Piper i Phoebe są wściekłe na Paige. Siostry mówią Paige, że to jeden z najgorszych demonów jakiego kiedyś spotkały. Zabija swoje ofiary przywołując do ich życia największe lęki. Pokonały go tylko dzięki Prue, która przełamała swój strach, a teraz Barbas ma jeszcze moce Cole`a. Leo orbuje się z Colem w bezpieczne miejsce. Wtedy Barbas pojawia się w domu sióstr i zamyka wszystkie drogi ucieczki z domu. Zaczyna bawić się lękami sióstr, tak jakby znajdowały się w psychologicznie nawiedzonym domu. Paige, która ma klaustrofobię zaczyna mieć zwidy, że ściany się kurczą. Bojącą się pająków Piper zaczynają obchodzić tarantule. Natomiast Phoebe boi się, że Miles okaże się zły jak Cole i wtedy pojawia się Miles jako demon. Siostrom wspólnie udaje się pokonać swoje lęki. Jednak Barbas się nie poddaje. Siostry postanawiają się rozdzielić. Barbas sprawia, że Piper zaczyna widzieć scenę z przeszłości, w której jej ojciec odszedł z domu po kłótni z babcią. Victor nie chciał, aby jego córki były czarownicami i dlatego je kiedyś porzucił. Piper pod wpływem tego obrazu zaczyna mieć ogromne bóle brzucha. Zaczyna bać się, że straci dziecko. Tymczasem Barbas zaczyna manipulować Phoebe. Sprawia, że czarownica zamiast Paige widzi Barbasa. Phoebe zaczyna atakować Paige, którą ciężko rani. Gdy Paige traci przytomność Phoebe orientuje się, że mocno zraniła swoją siostrę. Barbas pojawia się i usiłuje zabić Phoebe. Wtedy pojawia się Piper, której udało się przezwyciężyć strach i wysadza Barbasa w powietrze. Barbas jednak przeżywa dzięki mocom Cole`a. Jednak ucieka z domu sióstr i postanawia lepiej się przygotować. Leo i Cole orbują się do domu i Leo uzdrawia Paige. Wtedy pojawia się Barbas ze z dwojoną siłą. Łatwo udaje się mu pokonać wszystkich oprócz Paige. Zaczyna wmawiać Paige, że przegra walkę, bo nie jest tak dobra jak Prue. Paige przełamuje swój lęk i unicestwia Barbasa. Moce Cole`a z powrotem do niego wracają. Phoebe i Miles zaczynają traktować swój związek poważniej. Natomiast Paige w końcu się przekonała, że nie jest wcale gorsza od Prue...

Oceniam na 6 bez dwóch zdań XD[/img]